Cóż na serwer?

Mój odwieczny problem, gdy trzeba zamówić/postawić nowy serwer. Najczęściej pada odpowiedź “Debian.” Ostatnio jednak podczas sporych problemów z wydajnością (głównie apache i php), używanie dystrybucyjnych paczek może okazać się zabójcze dla serwera. Masa zależności nie do końca potrzebnych, kompilacja bez optymalizacji dla naszego procesora, często kompilacja z niepotrzebnymi opcjami. To wszystko ma wpływ na wydajność (mówimy o serwisie, który posiada ~30mln odsłon miesięcznie). W dodatku osobiście jestem miłośnikiem dystrybucji gentoo…I tu pojawia się pytanie – dlaczego więc nie używać gentoo na serwerach? Mój błąd, być może nawet wielki, że nie pomyślałem o tym, gdy zamawialiśmy serwery dedykowane. Na maszynie z 8 rdzeniowym procesorem i 8 giga ramu kompilacja czegokolwiek nie trwałaby długo (a nie wykonuje się emerge jakoś szczególnie często), za to oprogramowanie byłoby dużo bardziej zoptymalizowane dla konkretnej maszyny niż w przypadku używania dysytrybucyjnych paczek Debiana.
A i praca byłaby dla mnie o wiele przyjemniejsza, bo gentoo znam 10x lepiej od Debiana, a oprogramowanie lepiej zoptymalizowane. W dodatku wiedziałbym z jakimi flagami co jest budowane, bo sam bym to ustalał…

Przy następnym zamówieniu koniecznie muszę o tym pamiętać.
To z takich prywatnych przemyśleń trochę na dziś ;)

4 comments do “Cóż na serwer?”

  1. A czemu akurat Linux a nie np. FreeBSD?

  2. Gdyż nie znam go na tyle dobrze, by móc rzucać na produkcyjne maszyny. Poza tym obawiam się, że szefostwo byłoby średnio zadowolone ze zmian w architekturze.

  3. Od niedawna działa pod moją wpółopieką serwer z Ubuntu i jestem z niego bardziej niż zadowolony. Prawie jak Debian a za to więcej i aktualniejsze pakiety. Jest też wersja LTS z pięcioletnim cyklem życiowym. Zdecydowanie polecam.

    Gentoo jest fajne, mam w domu i właśnie stawiam na lapiku ale na serwer się nie nadaje bo wymaga dużo własnej pracy. Chociaż na pewno daje większe możliwości.

  4. Nie zgodzę się, że nie nadaje się na serwer. W stosunku do Debiana ma tą przewagę, że jest dystrybucją ciągłą, i nie muszę się martwić, że za pół roku wyjdzie nowa wersja i nagle w używanej przeze mnie przestaną pojawiać się nowe wersje aplikacji.
    Ubuntu również używałem na serwerach jakieś pół roku temu, jednak zdecydowanie mi nie podeszło. Mam jakąś wewnętrzną awersję do tej dystrybucji.
    Generalnie będę się starał wdrażać gentoo również na produkcji. Ale o gustach się nie dyskutuje, ilu administratorów, tyle sposobów na serwer ;)

Write a comment: